Protokół zdawczo-odbiorczy

Gdybyśmy w Polsce mieli na rynku wyłącznie puste mieszkania na wynajem, to opisy mieszkania przekazywanego sobie przez strony najmu mogłyby zawierać przede wszystkim stany liczników. Ale mieszkania są w znacznej większości umeblowane i wyposażone, więc i opisy są dość szczegółowe.

 

Protokół zdawczo-odbiorczy to takie zdjęcie – również dosłownie – mieszkania w momencie przekazywania go sobie przez strony. Mieszkanicznik proponuje formularz obejmujący i wydanie mieszkania, i jego odbiór od najemcy, czyli do jednej umowy mamy jeden dokument opisujący stan na początku i na końcu najmu – żeby łatwiej było porównywać. Opisać trzeba właściwie wszystko: okna, drzwi, ściany, podłogi i sufity; rodzaj i stan mebli, wszystkie sprzęty AGD, no i oczywiście stan liczników i przekazywane klucze. Najlepiej jest uzupełnić taki opis zdjęciami, żeby potem łatwo sprawdzić, czy coś się bardzo zmieniło.

 

W protokole uwzględniamy rzeczy pozostawiane do dyspozycji najemcy, a stan elementów trwałych opisujemy jako „czyste”, „sprawne”, jeśli są jednak jakieś uszkodzenia, to opisujemy je dokładnie, np. „porysowana szyba w prawym dolnym rogu”, „małe wyszczerbienie płytki podłogowej przy kuchni”. Dobrze jest, jeśli takich uwag nie ma wcale – mieszkanie jest po prostu czyste i w stanie dobrym, ale niektórych drobiazgów czasem po prostu nie ma sensu usuwać. Jeśli nie wpływają znacząco na komfort i estetykę mieszkania, to po prostu pokażmy je najemcy i zróbmy zdjęcie. Meble dobrze jest jednak dokładnie sfotografować i potem ustalać „naturalne zużycie”, a sprzęty AGD przekazywać wraz z instrukcjami obsługi.

 

Jeśli wszystko jest dobrze, to protokół zdaje się tylko niepotrzebnym wypełnianiem papierów, ale jeśli pojawia się spór i chodzi o pieniądze, to jednak lepiej mieć dokumenty i zdjęcia. Dołączajmy do umowy protokół zdawczo-odbiorczy nieruchomości, to po prostu dbałość o wspólne interesy wynajmującego i najemcy i o przejrzystość najmu.

admin-mp
Brak komentarzy

Brak komentarzy